|
O emisjach gazów cieplarnianych w transporcie rozmawiano podczas zorganizowanej pod koniec lutego debaty.
W zużyciu energii i emisji gazów cieplarnianych przoduje transport drogowy, tak w Polsce, jak i w Unii Europejskiej. Na drugim miejscu znajduje się lotnictwo, a na trzecim, bardzo dalekim, transport kolejowy. Spodziewany jest ogólny wzrost udziału transportu w emisjach CO2 w Polsce z 12% w 2007 r. do 18% w 2030 r.
Środkami zaradczymi na taką sytuację może być m.in. zmiana zachowań. Z pewnością jest to i będzie trudne do osiągnięcia w kraju, w którym wskaźnik zmotoryzowania obywateli znacznie rozmija się z kwotą, jaka pozostaje w naszych kieszeniach po zaspokojeniu podstawowych potrzeb i dokonaniu niezbędnych opłat urzędowych. Bardzo lubimy jeździć samochodami i nawet sami zadajemy sobie pytanie: “Czy w naszym kraju jest naprawdę źle, skoro tyle rodzin ma po dwa auta?” Faktem jest, że samochód już dawno awansował w Polsce do poziomu wskaźnika statusu społecznego obywatela. Tymczasem na zachodzie odchodzi się od takiego wizerunku. Bardzo dobrym i prostym (a może dobrym, bo prostym) przykładem – niewielkiej – zmiany zachowania jest popularyzowany od jakiegoś czasu dojazd do pracy kilku pracowników samochodem jednego z nich, czyli po prostu podwożenie. To też napotyka na trudności, bo wolimy sami prowadzić i nie uniezależniać się od kogoś.
Rozwój kolei, jako środka transportu zbiorowego, jest skuteczną metodą ograniczenia emisji CO2. Polskie Linie Kolejowe i PKP Intercity wspólnie apelują o zwiększone nakłady na sieć kolejową, promocję tej formy transportu i rozwój Kolei Dużych Prędkości.
Technika i technologie również przynoszą kilka rozwiązań dla zmniejszenia wzrostu zużycia energii i emisji CO2 przez transport, głównie drogowy. Jednym z nich jest efektywność energetyczna, innym alternatywne źródła energii. I wcale nie są to nowe technologie i nowe źródła. Trzeba się tylko do nich przystosować. Prowadzi się np. badania nad nanorurkami węglowymi, które mogą być pomocne w podniesieniu bezpieczeństwa transportu paliwa wodorowego w cysternach. Coraz częściej, w tym od koncernów samochodowych, słychać o autach na napęd elektryczny i miejscach, w których będzie można wóz “podładować”. Istnieje jednak obawa, że gdy do kontaktu podłączy się zbyt wielka liczba samochodów, w mieście może zgasnąć światło...
Co w tych tematach dzieje się w Komisji Europejskiej? Zauważono tam m.in., że najszybszym wzrostem emisji gazów cieplarnianych w omawianym sektorze odznacza się międzynarodowy transport lotniczy i morski, tymczasem obydwa pozostają poza kontrolą UNFCCC! Do końca 2010 r. więc organizacje, które za nie odpowiadają, International Civil Aviation Organisation (ICAO) i International Maritime Organisation (IMO) mają przygotować programy redukcji emisji. Z ostatnich raportów wynika, że prace idą powoli. Od 2012 r. lotnictwo i transport morski wejdą w obszar oddziaływania UNFCCC. W ramach Konwencji Unia proponuje do 2020 r. zredukować emisje znacząco poniżej poziomu z 2005 r., a do 2050 r. - poniżej poziomu z roku 1990...
Włączenie lotnictwa w EU ETS od 2012 r. na mocy Dyrektywy 2009/101/EC, obejmie 30 krajów: UE, a także Norwegię, Islandię i Liechtenstein. System cap-and-trade w przypadku lotnictwa będzie otwarty, a na 2012 r. przewiduje się 15% uprawnień dla tego rodzaju transportu dostępnych na aukcji.
Transport lądowy znalazł się w ogłoszonej przez Prezydenta Jose Manuela Barroso Agendzie 2020, będzie miał też swoje miejsce w pakiecie Transport – Klimat, który być może uda się członkom KE opracować do końca 2010 r. Toczą się również prace nad Białą Księgą dla transportu.
A jak wygląda sytuacja polityczna w tym obszarze w Polsce? Otóż, elementy polityki gospodarczej nie są komplementarne z elementami polityki środowiskowej. Tą ostatnią, Narodowym Programem Redukcji Emisji, zajmuje się kilka resortów, a będzie ich jeszcze więcej, co prowadzi do decentralizacji działań i braku koordynacji. Pewnym środkiem zaradczym na to może być opracowanie i wdrożenie ustawy o przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, co postuluje Społeczna Rada NPRE. Transport zająłby w niej ważne miejsce. Dla sektora tego Rada proponuje m.in. etykiety węglowe oparte na śladzie węglowym, opracowanie arkuszy kalkulacyjnych emisji CO2 podczas transportu np. dla sektora żywnościowego, rozwój parkingów typu park+ride.
Do 2013 r. Polska może podnieść swoją ogólną emisję gazów cieplarnianych o 14% w odniesieniu do roku 2005. Z obecnych szacunków wynika, że najprawdopodobniej całą tę wartość wykorzysta transport... Należy się więc śpieszyć z opracowaniem rozwiązań, które mogą temu zapobiec i zadbać, żeby redukcja emisji była działaniem nie tylko zgodnym z wymaganiami UE, ale również pomogła zrewitalizować naszą infrastrukturę.
Marta Szczepanik
|